Dzień Księdza Bosko – zaproszenie

Don Bosco
Zapraszamy serdecznie dnia 28.01.12 na Uroczystości świętego Jana Bosko do gmachu naszego Seminarium.
Rozpoczęcie naszego świętowania o godz. 10.30, zakończenie przewidziane jest na 17.30.
Tytuł tegorocznego spotkania to: „Wehikuł czasu”. Zamierzamy wyruszyć w podróż w czasie. Przeniesiemy się do chwil, kiedy Jan Bosko działał w Turynie. Przebiegniemy razem od momentu jego przyjścia na świat w 1815 r. aż do dwusetnej rocznicy jego urodzin w 2015 r. Wehikuł czasu przeniesie nas do wspaniałych miejsc, w których doświadczymy niezapomnianych chwil, m.in. z zespołem Saltrom Gospel Choir i Łoś Band.
Także Wy będziecie mogli tworzyć historię tego spotkania.
Każda grupa, do której zostało wysłane zaproszenie ma do dyspozycji 10 minut, by zaprezentować, kim jest dla niej ks. Bosko. Może to być scenka, piosenka, projekcja filmu lub inna aktywność, której czas nie przekroczy wyznaczonego limitu.
Świadectwo miłości

Sylwester
Kochani!
Postanowiłam się z Wami podzielić moimi przeżyciami związanymi z przeżywaniem wieczoru sylwestrowego i wejściem w Nowy Rok. Sylwestra przeżywałam w ośrodku duszpasterstwa dominikańskiego na Jamnej. Jest tam Sanktuarium MB Niezawodnej Nadziei. Muszę powiedzieć, że to był najpiękniejszy Sylwester jaki pamiętam. Piękny pod wieloma względami. Po pierwsze dzięki tym, z którymi tam byłam, którzy mnie zaprosili:) I tu ukłon w stronę Panów, naszych ziemiańskich gentlemanów! Dziękuję Wam:) Po drugie dzięki tym, których poznałam. Działo się dużo pod każdym względem. Atmosferę panującą w tym miejscu określić mogę jednym zdaniem: Atmosfera miłości i życzliwości. I nie chodzi tu o same emocje, uczucia, ale coś co powoduje, że czujemy się bliżej Boga. Ta Boża miłość była obecna w rozmowach, modlitwie i pracy, przy sprzątaniu, przygotowaniach posiłków, zmywaniu. Czułam się jak w rodzinie, którą łączy jeden wspólny cel i która ma jednego Ojca. Na Mszy świętej kończącej stary rok w miejsce kazania były 3 świadectwa. Jedno uderzyło mnie szczególnie. Mówiła je dziewczyna mniej więcej w moim wieku. Dotyczyło miłości. Jedną najważniejszą myślą, która mocno mnie uderzyła było to, że miłość nie jest przymiotem Boga, że jest Jego istotą, że to Bóg sam jest Miłością i to taką, której nic nam nie może zastąpić. Możemy być w relacjach, małżeństwach, zakonach i możemy czuć się samotni i nieszczęśliwi jeśli nie przyjmiemy tej wielkiej miłości, którą jest sam Bóg. Tylko On jest pełnią szczęścia. Posłużę się biblijnym „ kto jest napełniony miłością jest napełniony Bogiem”. Ci co kochają mają piękne oczy! W tych oczach odbija się piękno Boże, to jest niesamowite!!! Obserwowałam relacje siostrzane, braterskie, ojcowskie, przyjacielskie i to napełniało mnie niesamowitym szczęściem i nadzieją. Pełnia szczęścia! Tak. Można tego doświadczyć! Kto przeżył, wie. Kochani!
Piękne było też to, że nie skończyło się wraz ze świtem. Taka atmosfera przeniosła się do Krakowa, kiedy miałam przyjemność poznać wspaniałą kochającą się rodzinę. Kiedyś myślałam, że to może istnieć jedynie w sferze marzeń. Kochani! Nie bójcie się marzeń, nie bójcie się swoich pragnień. Oddajcie je Bogu i walczcie o nie, o relacje, warto! Wierzę, że jeśli ktoś spotkał Boga w swoim życiu, to tak jak Magowie, Mędrcy ze wschodu z dzisiejszej Ewangelii, już nie jest w stanie tą samą droga wrócić do ojczyzny. Życzę Wam wszystkim tej Miłości w Nowym Roku!
Gabrysia
Przemyskie życzenia dla Ziemian

„ Ja przyszedłem na świat jako światło”
J 12, 46
Powiedziałem do Anioła, który stał w bramie Nowego Roku
Obdarz mnie światłem i pewnym krokiem,
abym mógł wyruszyć przeciw niepewnościom.
Ale on odpowiedział:
Wejdź nawet w ciemność,
tylko włóż twoją rękę w rękę Boga.
To jest lepsze niż światło i pewniejsze niż znana droga.
Bardzo wzrusza mnie, gdy Jezus chce bym dostrzegał Go jako światło.
Szczególnie, gdy słońca niewiele, a dni krótkie.
To chyba właśnie tak: ciemność rozjaśniona światłem.
„Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę,
żeby on już zapłonął” Łk 12, 49
Jak długa jest droga od światła
· do pożaru?
· do ognia?
Bóg potrafi to sprawić.
Może trzeba patrzeć, żeby nie było za dużo wody dookoła.
Bardzo serdecznie życzę Wam Kochani Ziemianie
Światła i ognia.
Życzę też z całego serca dużo ciepła,
zwłaszcza tego doświadczanego od ludzi.
Zapewniam także o mojej wewnętrznej obecności
i życzę błogosławionych Świąt.

List do Ziemi Boga. Podziękowanie.
Kochani,
minęło już trochę czasu, kiedy Ziemia Boga podejmowała wysiłki ewangelizacji Przemyśla. Wiem, że był to dobry czas dla tych parafian, którzy przyjęli zaproszenie, bo mieli możliwość spotkać w Was Świadków i Artystów. Co prawda zastrzegaliście, że jesteście tylko amatorami, ale jednak Wasz przekaz był naprawdę profesjonalny. Chcę powiedzieć, że stanęliście naprawdę na wysokości zadania. Osobiście cieszę się najbardziej z tego, że mogłem pod koniec publicznie o Was powiedzieć z satysfakcją takie słowa:
„… siedem lat temu razem zaczęliśmy tę Wspólnotę tworzyć z pragnieniem, by kiedyś stawali się dobrymi świadkami Chrystusa. Obecnie widzę i jestem przekonany, że robią to dobrze.”
Widzę, że dla Was też był to dobry i potrzebny czas. Czuliście się ludźmi posłanymi, ludźmi z misją. W tych dniach patrzyłem też na Was z takim dużym spokojem. Przyglądałem się, jak podzieliliście pracę, jak wszystko było dograne, z jakim przejęciem i odpowiedzialnością realizowaliście to, co wspólnie podjęliście. Fajnie też, że szanujecie ustanowionych przez siebie odpowiedzialnych. Patrzyłem trochę z dystansu. Porównując Wasze postawy, te z przed kilku lat i te obecne, bawiłem się nieźle, widząc, jak niektóre były nie do pomyślenia kilka lat temu. Bogu dziękuję, że nie zmarnowaliście tego czasu i wiem, że ta Ziemia jest Boga. Raz jeszcze ogromnie dziękuję za to, że podjęliście ten ogromny wysiłek, by na nowo przygotować zarówno Sztukę jak i Pantomimę. Wiem, że poświęciliście dużo osobistego czasu, rezygnując z wielu innych wartościowych i potrzebnych czynności. Wiem także, że ten trud był poparty solidną modlitwą. Bóg zapłać. Owoce w Was już widać, a te, które są wynikiem Waszego trudu dla innych, na pewno dostrzeżemy w czasie, gdy Pan będzie chciał. Wierzę, że ta Wasza droga, którą idziecie to bogactwo dla Was i dla innych, do których Pan Was pośle. Pamiętam z wdzięcznością i modlę się, żeby Wasz zapał nietylko nie osłabł, ale stawał się Waszą pasją.
Serdecznie pozdrawiam.
Wierzę, że jeszcze nie raz zrobimy coś razem dla Boga.
Niech Pan Was błogosławi.
Ks. Stanisław
Córka Króla – świadectwo Agi

Cześć Ziemio
Chcialam Wam powiedzieć, co mi się ostatnio przydarzyło. Doświadczyłam takiej niesamowitej rzeczy.
Tydzień temu z hakiem były moje urodziny. Poszłam sobie na Mszę Świętą i cieszyłam się na to jak na najlepszy prezent, jaki zrobię sama sobie.? Modliłam się, dziękowałam, to był dobry czas. Msza Święta specjalnie dla Agnieszki – takie miałam poczucie. I tydzień, który się zaczął od tego momentu, był jednym z najbardziej zadziwiających w moim życiu. Dzień po dniu coś się wydarzało – dostawałam Słowo, które uderzało we mnie z niezwykłą mocą, „ciągnęło” mnie w różne miejsca, gdzie czekały na mnie bezcenne spotkania z ludźmi, a gdzie wcale od początku nie zamierzałam iść (Echa Asyżu, spotkanie z Sister Mary Paul). To właśnie na spotkaniu z Sister Mary, katolicką siostrą zakonną, głoszącą, że Jezus Chrystus chce nas uzdrawiać i posługującą modlitwą o uzdrowienie, wydarzyło mi się coś cudownego. Wszystkie te słowa, które od dłuższego czasu Bóg do mnie mówił, jak małe refreny, niektóre do znudzenia, ułożyły się nagle w pełne zdanie. I jego siła mnie poraziła. To zdanie, z którym wciąż się budzę rano, brzmi: „Jestem córką Króla”, jestem Księżniczką
A dzień później miałam zajęcia na kursie coachingu, który teraz robię, i tam też wydarzyły się rzeczy, których się nie spodziewałam, rzeczy, w których był Bóg. Czułam się otoczona Jego opieką i chęcią obdarowywania mnie WSZĘDZIE, gdzie tylko mógł mnie znaleźć.
Na razie nie umiem Wam tego dokładnie opowiedzieć, bo sama jeszcze tego nie ogarniam, i też nie wiem, czy to się da tak przekazać, bo ja sama słyszałam wcześniej te słowa wiele razy, ale teraz MAM JE W SERCU I W GŁOWIE, teraz WIEM, że one są dla mnie, moje serce WIE, co znaczą.
Ale bardzo chciałam Wam powiedzieć, że Bóg mówi do nas cały czas. I życzę nam wszystkim jak najwięcej takich chwil, kiedy te krążące w nas słowa układają się w zdanie, bo to jest cudowny moment objawienia, które odciska się w sercu
.
Amen i Chwała Panu
Agnieszka
Nasza grupa Młodzieżowa
Andrzejki 2011 w Ziemi Boga!
W sobotę 26.11. odbędzie się zabawa andrzejkowa! Rozpoczęcie o godz. 18:00 – Msza Św. a po Mszy zapraszamy do sali teatralnej. Motywem zabawy jest CZEKOLADA, zatem obowiązują stroje w odcieniach czekolady (mleczna, biała, ciemna, z truskawkami, tofii…) można popisac się fantazją, ale trzeba umieć wyjaśnić powiązanie swojego stroju z tematem czekolady
Zaproszenie kierujemy również do osób spoza wspólnoty, jeden warunek uczestnicwa w zabawie – tabliczka czekolady lub ciasto jako wejściówka
ZAPRASZAMY CZEKOLADOWO!!!