| Seminarium słuchania - spotkanie I (19.11.2008r.) |
| 22.11.2008. | |
|
Co to znaczy słuchać? Jakie warunki trzeba spełnić żeby usłyszeć Boga? Jakie są rodzaje słuchania? Na te i na wiele innych pytań można było otrzymać odpowiedź podczas spotkania.
Poniżej zamieszczamy nagranie dźwiękowe istotnej części kazania ks. Romana Mazura SDB. Zachęcamy do słuchania! Aby słuchać Słowa potrzebna jest przede wszystkim chęć słuchania i odpowiednie warunki. Bóg szanuje naszą wolność i nie narzuca się. Przychodzi do nas wtedy, gdy sami tego chcemy. W natłoku codziennych obowiązków często zapominamy o Panu albo jesteśmy zbyt zmęczeni aby poświęcić Mu uwagę. W pewnych sytuacjach Bóg do nas przychodzi i delikatnie próbuje coś powiedzieć ale my jesteśmy tak zajęci sobą, że to ignorujemy: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Ap 3,20). Dlatego warto czasem zwolnić, wyciszyć się i przestać mówić! Niech naszym jedynym wypowiedzianym zdaniem będą słowa biblijnego Samuela: „Mów [Panie], bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3;10). Są jednak różne rodzaje słuchania. Ksiądz Roman wyróżnił cztery:
• jak lejek – co wleci to i wyleci • jak sito – przepuszczać ważne informacje a zapamiętywać tylko te niepotrzebne (złe) • jak gąbka – w bezkrytyczny sposób przyjmować wszystko, na równi ze sobą ważne i mniej ważne informacje • jak filtr do wina – zatrzymywać (zapamiętywać) to, co ważne (istotne), a odrzucać to, co niepotrzebne
Naszym celem jest bez wątpienia sposób ostatni. Ale co zrobić, żeby nauczyć się słuchać jak filtr do wina??? Trzeba po prostu… słuchać! – stwierdzenie niby tak oczywiste, ale dla wielu z nas ponad siły. Ile razy doświadczaliśmy sytuacji, że kogoś słyszeliśmy, ale nie słuchaliśmy, bo w tym czasie w naszym umyśle tłoczyło się tysiąc myśli naraz. A to o sprawach mniej lub bardziej ważnych, które musimy dokończyć. A to o problemach w pracy, na uczelni, w szkole. Wydaje nam się, że to takie przyziemne, tylko w kontaktach międzyludzkich. Wiadomo - pewnych kłopotów nie da się uniknąć, ale nie możemy o nich myśleć cały czas. W rozmowie z drugim człowiekiem musimy na chwilę odstawić wszystkie prywatne sprawy na bok i wsłuchać się w to, co bliźni chce nam przekazać. Dopiero umiejętność słuchania ludzi pozwoli nam dobrze słuchać Boga. Bo prawda jest taka, że swoje zdolności i przyzwyczajenia w relacjach międzyludzkich przekładamy na relacje z Bogiem. Bóg do nas mówi na modlitwie, ale jednocześnie słyszymy inne głosy. Są to podszepty Szatana, który za wszelką cenę chce nas rozproszyć. Dlatego ważne jest abyśmy mieli czyste serce i nie byli przywiązani do grzechu, ponieważ grzech nie pozwala nam w pełni zjednoczyć się z Bogiem. Musimy uważać kogo i czego słuchamy.
- No dobrze. Umiem już słuchać Pana. I co z tego, skoro moje życie nie nabrało sensu? - Nie tak szybko! To dopiero początek drogi. Nie wystarczy słuchać słowa Bożego, trzeba je jeszcze wypełniać! Trzeba przyjąć postawę wewnętrznego otwarcia i robić to, czego Bóg od nas oczekuje. Najlepszym przykładem jest Maryja, która miała serce „słuchające” i posłuszne Panu.
Ale jak zamienić słowo prawdy w czyn?
„Wiedzcie, bracia moi umiłowani: każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu. Gniew bowiem męża nie wykonuje sprawiedliwości Bożej. Odrzućcie przeto wszystko co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje się tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie. Bo przyjrzał się sobie, odszedł i zaraz zapomniał, jakim był. Kto zaś pilnie rozważa doskonałe Prawo, Prawo wolności, i wytrwa w nim, ten nie jest słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła; wypełniając je, otrzyma błogosławieństwo. Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw. Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata.” (Jk 1,19-27)
Wielką łaskę otrzymali Ci, którzy nie mieli przeszkód aby uczestniczyć w tym spotkaniu.
Ula Dutczak |