Duszpasterstwo Akademickie „Ziemia Boga”
Kraków
Naszym pragnieniem jest stworzenie środowiska „na serio”, środowiska „życia w pełni”, by z mocą Ducha Świętego wywierać wpływ na społeczeństwo, a nie po prostu mu ulegać...
Start arrow Artykuły arrow Rozważania o sacrum arrow 6.06.2010 - Beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki


6.06.2010 - Beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki Drukuj Email
05.06.2010.

Dzisiaj, tj. w niedzielę 6 czerwca 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie odbywają się uroczystości beatyfikacyjne ks. Jerzego Popiełuszki.
Uroczystościom przewodniczy delegat Ojca św. Benedykta XVI, abp Angelo Amato. Zaproszone są najwyższe władze państwowe, przedstawiciele parlamentu, samorządów, władze miasta oraz liczni goście z kraju i z zagranicy.
Mszę Świętą beatyfikacyjną koncelebrowało ponad 100 biskupów i ponad 2000 kapłanów. Rozpoczęła się ona odczytaniem dokumentu Stolicy Apostolskiej o wyniesieniu na ołtarze Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki i wniesieniem relikwii nowego błogosławionego.
Po zakończeniu uroczystości na Placu Piłsudskiego uformuje się szyk procesji i nastąpi uroczyste przeniesienie relikwii nowego błogosławionego do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie.

 

 

Ksiądz Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku we wsi Okopy koło Suchowoli na Podlasiu. Jego rodzice, Marianna i Władysław, byli rolnikami. Jerzy od 1961 roku uczył się w liceum w Suchowoli. Po zdanej w 1965 roku maturze Jerzy Popiełuszko podjął decyzję wstąpienia do Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie. W trakcie studiów seminaryjnych odbył w latach 1966 – 68 zasadni­czą służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach. Wcie­lanie kleryków do wojska (wbrew umowie państwa z Kościołem z 1950 r.) było szykaną władz komunistycznych wobec Kościoła i niepokornych biskupów. Plano­wano, że poprzez przemyślany system indoktrynacji prowadzonej przez wyselekcjonowaną kadrę oficerów — uda się skłonić kleryków do porzucenia studiów w se­minariach.

Kleryk — żołnierz Jerzy Popiełuszko wyróżniał się wielką odwagą w obronie swo­ich przekonań, co powodowało różne szykany. W dniu 28 maja 1972 r. diakon Je­rzy Popiełuszko przyjąwszy święcenia z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego zo­stał kapłanem. Wybrane przez neoprezbitera motto na ob­razku prymicyjnym brzmiało: „Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię i leczył rany zbolałych serc”.

Posługę głoszenia Ewangelii ks. Jerzy pełnił w Ząbkach, Aninie oraz na war­szawskim Żoliborzu. Ostatnim miejscem pracy ks. Jerzego, od 20 maja 1980 r., była parafia p.w. św. Stanisława Kostki, gdzie współtworzył w sierpniu 1980 roku Duszpasterstwo Ludzi Pracy. W niedzielę 31 sierpnia 1981 roku ks. Jerzy udał się do strajkujących hutników, by odprawić dla nich Mszę Świętą. To wydarzenie tak sam wspominał: „Tego dnia i tej Mszy Świętej nie zapomnę do końca życia. Szedłem z ogromną tremą. Już sama sytuacja była zupełnie nowa. Co zastanę? Jak mnie przyjmą? Czy będzie gdzie odprawiać? Kto będzie czytał teksty? Śpiewał? Takie, dziś może naiwnie brzmiące pytania, nurtowały mnie w drodze do fabryki. I wte­dy przy bramie przeżyłem pierwsze wielkie zdumienie. Gęsty szpaler ludzi — uśmiechniętych i spłakanych jednocześnie. I oklaski. Myślałem, że ktoś ważny idzie za mną. Ale to były oklaski na powitanie pierwszego w historii tego zakładu księdza przekraczającego jego bramy. Tak sobie wtedy pomyślałem – oklaski dla Kościoła, który przez trzydzieści lat wytrwale pukał do fabrycznych bram. Nie­potrzebne były moje obawy – wszystko było przygotowane: ołtarz na środku pla­cu fabrycznego i krzyż, który potem został wkopany przy wejściu (do huty), prze­trwał ciężkie dni i stoi do dzisiaj otoczony ciągle świeżymi kwiatami, i nawet prowizoryczny konfesjonał. Znaleźli się także lektorzy. Trzeba było słyszeć te męskie głosy, które niejednokrotnie przemawiały niewyszukanymi słówkami, a te­raz z namaszczeniem czytały święte teksty. A potem z tysięcy ust wyrwało się jak grzmot: ’’Bogu niech będą dzięki!’’. Okazało się, że potrafią też i śpiewać o wiele lepiej niż w świątyniach”.

Od tej pory ksiądz Jerzy Popiełuszko stał się ducho­wym przewodnikiem strajkujących. Głosił dla nich katechezy. Zorganizował cykl wykładów z różnych dziedzin wiedzy, podkreślając rolę sprawiedliwości w życiu społecznym. Po wprowadzeniu stanu wojennego ks. Jerzy Popiełuszko organizował liczne dzia­łania charytatywne, które kierował ku prześladowanym i skrzywdzonym. Nie zapominał o formacji duchowej robotników – od 28 lutego 1982 r. celebrował Msze Święte za Ojczyznę, podczas których wygłaszał kazania religijno – patriotyczne, w któ­rych – przez pryzmat Ewangelii i nauki Kościoła – interpretował moralny wymiar bolesnej współczesności. Działalność ks. Jerzego sprawiła, że stał się On celem ataków ze strony władzy. Dochodziło do wielu wydarzeń, które miały go zastraszyć. Dwukrot­nie włamano się do jego mieszkania, nieustannie go śledzono, niszczono mu samo­chód. Nieznani sprawcy wrzucili do jego mieszkania ładunek wybuchowy. Dwukrotnie ks. Jerzy Popiełuszko uczestniczył w kolizjach samochodowych, które sprawiały wrażenie wcześniej przygotowanych. Nieustannie wysyłano pisma urzędowe do hierarchów Kościoła z zarzutami, że kazania głoszone w kościele p.w. św. Stanisła­wa Kostki „godzą w interesy PRL”. Od stycznia do czerwca 1984 roku był przesłuchi­wany 13 razy. Raz aresztowany, uwolniony po interwencji biskupów. Został oskar­żony, ale uwolniony od kary na mocy amnestii z 1984 r. Szczególnie brutalne ataki były związane z oszczerczą kampanią prowadzoną przez ówczesnego rzecznika pra­sowego rządu Jerzego Urbana (pod pseudonimem Jana Rema).

Jesienią 1984 r. sytuacja ks. Jerzego stawała się coraz trudniejsza. Wierzył w sens swej posługi, ale czuł się zmęczony ciągłymi atakami. Czuł, że grozi mu śmierć. 19 października ks. Jerzy był zaproszony do Bydgoszczy, do parafii p.w. Świętych Polskich Braci Męczenników, na spotkanie modlitewne w Duszpasterstwie Ludzi Pracy. Celebrował tam Mszę Świętą, ostatnią – jak się potem okazało – w swo­im życiu. Na drodze do Torunia, niedaleko miejscowości Górsk, samochód ks. Jerzego, prowadzony przez Waldemara Chrostowskiego, został zatrzymany przez umundurowanych milicjantów ruchu drogowego (w rzeczywistości funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa). Po dramatycznych wydarzeniach ks. Popiełuszko został zamordowany i wrzucony do Wisły w okolicach Włocławka.

30 października podano informację o odnalezieniu w Wiśle zwłok ks. Jerzego Popiełuszki. Trumnę z ciałem przewieziono do kościoła p.w. św. Stanisława Kostki wieczorem 2 listopada. Następnego dnia odbył się pogrzeb, w którym brało udział kilkaset tysięcy warszawiaków i delegacji z całej Polski. Do dziś uczest­nicy tych wydarzeń pamiętają każdy ich szczegół – ale trudno dokładnie opisać ich atmosferę. Wszyscy jednak czuli, że są świadkami ofiary Kapłana, który został zabity za Prawdę. A Prawdy nie mogą zabić ludzie opętani złem. Dlatego ta tragiczna śmierć zrodziła niezliczone owoce duchowe dla wielu. Biskup Wojciech Ziemba ujął to w prostym zdaniu: „Tak Pan Bóg przez śmierć księdza Jerzego otwiera nasze oczy, oczy naszego serca, naszego umysłu, naszej wiary”.

 

Opr. U.  (na podstawie internetowej strony parafialnej: www.popieluszko.net.pl )

 

 

Komentarze
Dodaj nowySzukaj
Napisz komentarz
Nick:
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Security Image
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
następny artykuł »